TBS Masło Do Ciała: Fijan Water Lotus

10:22 by

Fijan Water Lotus

 Tej firmy przedstawiać nie trzeba, choć nie jest tak popularna w Polsce, jak Anglii !
Wszyscy dobrze znamy chociaż jeden jej produkt. Nieważne czy jest to linia kosmetyków z marihuaną,czy też rewelacyjne masła do ciała. Jak to zawsze bywa, to że jedno masło jest rewelacyjne, niekoniecznie oznacza że takie jest każde. Dlatego też, postanowiłam podzielić się z wami moją opinią i spostrzeżeniem na temat produktów TBS.



Dziś pod ,, młotek" idzie masło do ciała o zapachu lilii wodnej prosto z wyspy fidżi. Jak opisuje producent: jest to ucieczka na rajską wyspę na której odkryto ten niesamowity i pięknie pachnący wodny kwiat. Starannie zbierane kwiaty stworzyły ten delikatny i niepowtarzalny zapach z ,nutami lotosu, krystalicznie czystej wody wprost z nad Pacyfiku oraz  kwiatami frangipani. Według producenta jest to świeży, wodno- kwiatowy zapach.


Z większą częścią się zgadzam, ponieważ jest to miłe zaskoczenie pomiędzy bardzo słodkimi zapachami masłełek do ciała. Z pewnością jest to idealny zapach na lato. Jego konsystencja również różni się. Masło jest dużo mniej zbite. Balansuje pomiędzy nazwą masła a kremu do ciała. Niestety wpływa to na jego wydajność- przez co odjęłam jedno serduszko. To samo serduszko odjęłam również za silnie wyczuwalną nutę mentolu którego w składzie nie znalazłam....


Po nałożeniu balsamu skóra pachnie olejkiem eterycznym, którym mama okładała mnie w  dzieciństwie gdy miałam katar czy chorowałam na grypę. Odziwo nie znalazłam w składzie nic co niesie ten specyficzny zapach. Nie wiem dlaczego masło na początku ma tak silny mentolowy aromat?!

 
W składzie jak zawsze znajdziemy masło shea, olej kokosowy, olej słonecznikowy a nawet olejek Babassu (Orbignya Oleifera) Oil czyli emolient, który działa kondycjonująco i nawilżająco. Jak zawsze skład to same silnie natłuszczające i nawilżające składniki. Nie znajdziemy tu perfum w pierwszej części składu produktu, mimo że to masło wyszukane zostało właśnie na dziale z perfumami. 

Tak więc plusem bądź minusem tego zapachu, jest to że utrzymuje się na skórze cały dzień! W pewnych momentach może boleć głowa! Jeżeli nie jest to zapach który naprawdę Wam się spodobał, lepiej omijajcie je szerokim łukiem. Naprawdę może przyprawić o zawrut głowy w pozytywnym i negatywnym sensie :D

W chwili obecnej masło dostępne jest wraz z całą serią zapachów, mgiełek i żeli pod prysznic, tylko na Angielskiej stronie.

Podobnie jak nowa seria ,, INDIAN NIGHT" - Bardzo mnie korcił zakup masła... po pierwsze ze względu na piękne pudełeczko... ale sama myśl o jaśminie skutecznie mnie zniechęciła :)


 Może z czasem skuszę się i na to masło. A teraz przedstawię wam moje pozostałe ,,letnie" masła z The Body Shop'a, które będę opisywać pojedynczo już wkrótce :) 

 

MASŁO FIJAN WATER LOTUS - w lewym górnym rogu .



To by było na tyle. Mam nadzieję że spodobał się wam mój post. A czy Wy moje kochane macie jakieś ulubione zapachy na lato z TBS ? Co myślicie na temat ceny i wydajności produktów ?


1 komentarz: